IV Choinka 4×4

choinka-4x4

Było biało, było słonecznie i było gorąco – w naszych serduchach. Podobno na pogodę trzeba sobie zasłużyć :) Po piątkowych zawieruchach i ekstremalnych sytuacjach na drogach sobotni, grudniowy poranek przywitał nas pogodnie. Szary krajobraz zastąpiła wszechobecna biel. Na parkingu Centrum Handlowego już od wczesnych godzin rannych zbierała się spora „kolekcja” samochodów terenowych wraz z roześmianym gronem małych i dużych uczestników imprezy Choinka 4×4.

Szczytny cel – wsparcie dla dzieci z Domu Dziecka w Bninie, sprzyjająca aura pogodowa i chęć dobrej zabawy spotęgowały nasze dobre humory. Z niecierpliwością czekaliśmy na start. Organizatorom udało się pozyskać niedostępny na co dzień teren poligonu w Biedrusku, co dodatkowo podniosło atrakcyjność i trudność imprezy. Do wyboru były dwie trasy: turystyczna lub wyczynowa. W klasie wyczynowej do zdobycia były oczywiście pieczątki, na uczestników klasy turystycznej czekały po drodze próby do wykonania. Była więc jazda na czas po wyznaczonym torze, trzeba było też uważnie się rozglądać w poszukiwaniu zawieszonych pieczątek. O ile pierwsze cztery udało się nam zebrać bez problemu piątą przegapiliśmy (podobnie jak i inne załogi), na szczęście błąd został w porę naprawiony. Dużo śmiechu było podczas próby sprawnościowej – bieg z napompowaną (ale nie do końca ;)) piłką, umieszczoną między plecami dwóch osób. Nasza wymyślona naprędce strategia legła w gruzach już po pierwszych krokach.

choinka-4x4-konkurencja-sportowa

Niesforna piłka za nic w świecie nie chciała się trzymać i uciekała raz w lewo raz w prawo. Przy okazji zostałyśmy pochwalone przez sędziego za „unikatowy” tekst, który padł gdzieś w ferworze naszych zmagań :) Dalsza droga przebiegała już spokojniej, co nie znaczy że mniej fajnie. Wydawałoby się, że znalezienie i wpisanie w odpowiedniej kolejności fotografii kościołów, nie sprawi żadnej trudności, a jednak zostaliśmy z jednym, który jakoś nigdzie nam nie pasował. Zapomnieliśmy zapytać o to – czy zatem ktoś może podać prawidłową kolejność? Dwie ostatnie konkurencje: sportowa i logiczna zostały rozegrane już na mecie. Mały slalom z piłką nożną zakończony strzałem do bramki (o ile strzelec trafił) oraz rzut piłką do kosza (załapali się na niego nieliczni, my niestety nie, z uwagi na ograniczony do 1,5 minuty czas na obie konkurencje) zakończyliśmy 2 golami. Dużo sprawniej poszła nam konkurencja logiczna (chociaż kulę w końcu zgubiłyśmy :( ), obrana strategia okazała się niezwykle skuteczna prawie do samego końca, kiedy okazało się, że prawa ręka nie zawsze jest lewa, a lewa ręka nie zawsze jest prawa…

Ciepła herbata, grochówka i kiełbaska po całym dniu wrażeń smakowały wyśmienicie. Dziękujemy.

Dziękujemy organizatorom i wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji IV Choinki 4×4. Pozdrowienia dla uczestników, z którymi mieliśmy okazję rozmawiać i dla tych, z którymi rozminęliśmy się po drodze.

Do zobaczenia
Załoga nr 14

Komentarze