Author Archives: Voyager Group

Trailhawk 4xe

Nowy Jeep Grand Cherokee 2022

Nowy Jeep Grand Cherokee 2022 nie jest jeszcze sprzedawany w Europie. Sprzedaż rozpocznie się w drugiej połowie 2022 roku. Niemniej jednak możemy uchylić rąbka tajemnicy i zaprezentować modele aktualnie dostępne za oceanem, gdzie Nowy Jeep Grand Cherokee wkracza na rynek.

Nowy Jeep Grand Cherokee 2022

Nowy Jeep Grand Cherokee – wersja na rynek północnoamerykański

Gama piątej generacji Jeepa Grand Cherokee obejmuje wersję 4xe, czyli pierwszy zelektryfikowany model Grand Cherokee oraz Trailhawk – najlepszą wersję Grand Cherokee z napędem 4×4.

Nowa architektura, nowy napęd hybrydowy plug-in, nowy wygląd nadwozia i nowe wnętrze wyróżniające się najwyższej jakości wykonaniem. Do tego dodajmy wyjątkowe osiągi, komfort, zdolności terenowe i funkcjonalność i możemy ruszać po kolejną przygodę.

Najnowszą odsłonę modelu zaprojektowano i wykonano tak, aby była jeszcze bogatsza w elementy i systemy, dzięki którym Grand Cherokee stał się światową ikoną w segmencie SUV-ów Premium. Zarówno nadwozie, jak i wnętrze Nowego Jeepa Grand Cherokee zaprojektowano tak, by zapewnić niezrównane możliwości terenowe i dynamikę jazdy. Połączenie nowej konstrukcji i rzeźbionej, aerodynamicznej sylwetki nadwozia poprawia osiągi Jeepa, bezpieczeństwo i niezawodność, przy jednoczesnym zmniejszeniu masy pojazdu, hałasu i wibracji.

Nowy Jeep Grand Cherokee oferuje wszystko, co najlepsze. Lepszy napęd dzięki technologii 4xe pozwala pokonać Jeepem Grand Cherokee około 40 km w trybie czysto elektrycznym. Lepsze legendarne zdolności terenowe wersji Trailhawk 4xe pozwoliły pokonać szlak Rubicon w trybie całkowiecie elektrycznym. Więcej technologii, to większa przyjemność z jazdy. Grand Cherokee posiada bowiem system Uconnect 5 z interaktywnym wyświetlaczem dla pasażerów z pierwszego rzędu. Nowy Grand Cherokee oferuje teraz więcej miejsca i większą wszechstronność. Wszystko za sprawą zwiększenia przestrzeni w kabinie i przestrzeni ładunkowej. O bezpieczeństwo kierowcy zadba ponad 110 zaawansowanych systemów bezpieczeństwa, w tym kamera z widokiem 360 stopni i kamery do jazdy nocnej “Night Vision”.

Jeep Grand Cherokee 2022 Trailhawk

Pierwszy w historii Jeep Grand Cherokee 4xe

Wprowadzenie nowego modelu 4xe na rynek oznacza dalszą elektryfikacją marki Jeep pod hasłem “bezemisyjnej wolności”. Układ napędowy 4xe generuje moc 375 koni mechanicznych. Jeep Grand Cherokee 4xe jest wyposażony w 400-woltowy pakiet akumulatorów o pojemności 17kWh. Pakiet akumulatorów oraz elementy sterujące są zamontowane pod podłogą i są chronione przed uszkodzeniami zewnętrznymi poprzez specjalne płyty ochronne podwozia. Cały elektroniczny układ wysokiego napięcia jest odpowiednio uszczelniony i wodoodporny.

Zelelektryfikowana wersja – Jeep Grand Cherokee Trailhawk zapewnia legendarne możliwości w połączeniu z “bezemisyjną wolnością”.  Najnowszy Grand Cherokee Trailhawk 4xe otrzymał bowiem certyfikat Trail Rated, a to oznacza, że pokonał trudny szlak Rubicon Trail wyłącznie na napędzie elektrycznym, wykorzystując tryb Electric. W Jeepie Grand Cherokee 4xe głębokość brodzenia wynosi do 24 cali, czyli 61 cm.

Jeep Grand Cherokee Trailhawk 4xe

Legendarne możliwości Nowego Jeepa Grand Cherokee

Nowy jeep Grand Cherokee oferuje ulepszone możliwości terenowe oraz wyjątkową dynamikę jazdy szosowej. Legendarne możliwości terenowe zapewniają trzy systemy napędu 4×4: Quadra-Trac I, Quadra-Trac II i Quadra-Drive II z tylnym elektronicznym mechanizmem różnicowym o ograniczonym poślizu (eLDS). Zawieszenie pnaumatyczne Jeep Quadra-Lift z elektronicznym układem adaptacyjnego tłumienia zapewnia prześwit 11,3 cala (28,7 cm) i głębokośc brodzenia do 24 cali (61 cm).  System zarządzania trakcją Selec-Terrain umożliwia wybranie najkorzystniejszych ustawień napędu podczas jazdy na drodze i po bezdrożach. Klienci mają do wyboru pięć trybów: Auto, Sport, Rock, Snow, a także Mud/Sand, które umożliwiają idealne dopasowanie do każdych warunków.

Nowością w Jeepie Grand Cherokee 2022 jest odłączany napęd osi przedniej. Jeśli warunki drogowe nie wymagają napędu na wszystkie koła pojazd sam odłączy przednią oś i automatycznie przełączy Jeepa Grand Cherokee na napęd na dwa koła. Napęd 4×4 włączy się automatycznie w razie potrzeby. Ponadto Nowy Jeep Grand Cherokee może pochwalić się, wiodącym w swojej klasie, maksymalnym uciągiem 3265 kg, dostępnym w połączeniu z 5,7 litrowym silnikiem V-8.

Nowy Jeep Grand Cherokee Trailhawk

Jeep Grand Cherokee 2022 w wersji Trailhawk standardowo otrzyma opony terenowe, zintegrowaną kamerę terenową, pneumatyczne zawieszenie Quadra-Lift z prześwitem do 28,7 cm (11,3 cala), ulepszone kąty natarcia, zejścia i rampowy oraz aktywną skrzynkę rozdzielczą Quadra-Drive II z tylnym eLSD i Selec-Terrain. Dodatkowo Nowy Jeep Grand Cherokee wyposażony jest również w wytrzymałe, stalowe osłony podwozia, czerwone haki holownicze,  18-calowe koła i czarno-czerwoną naklejkę na pokrywie silnika. Rozłączany przedni stabilizator zapewnia wyższy poziom artykulacji zawieszenia i przyczepności podczas jazdy po skałach i trudnym terenie. Z kolei system Selec-Speed Control umożliwia zarządzanie prędkością pojazdu w trybie 4LO podczas jazdy w terenie na stromych podjazdach/zjazdach lub podczas pokonywania przeszkód. Jego działanie polega na automatycznym dostosowaniu momentu obrotowego silnika i/lub ciśnienia w układzie hamulcowym aby utrzymać stałą i bezpieczną prędkość w terenie, bez konieczności sterowania przez kierowcę przepustkami czy hamulcami.

Jeep Grand Cherokee w wersji Trailhawk 4xe jest dostępny z systemem napędu 4×4 Quadra-Drive II z dwubiegową skrzynią rozdzielczą o przełożeniu redukcyjnym 2,72:1. Głębokość brodzenia wynodi 61 cm (24 cale), zaś prześwit 27,8 cm (10,9 cala). Na wyposażeniu znajdzie sie też niebieski hak holowniczy, 18-calowe obręcze kół z niebieskimi akcentami oraz antyodblaskowa czarno-niebieska naklejka na pokrywie silnika.

 

 

Źródło: https://www.media.stellantis.com/pl-pl/jeep

Mazda 3 Skyactive X M-Hybrid

Mazda3 Sedan Skyactive X M-Hybrid

Filozofia projektowa Mazdy, KODO, zakłada tworzenie samochodów pełnych życia i indywidualizmu. Jakie wrażenie na użytkowniku Mazdy zrobiła Mazda3 Sedan Skyactive X M-Hybrid? Zapraszamy do lektury…

Mazda 3 Skyactive X M-Hybrid

Mazda3 Sedan Skyactive X M-Hybrid oczami użytkownika

Gust, oczywiście, to coś, o czym się nie dyskutuje, ale akurat w sedanie Mazdy segmentu C na kilka elementów uwagę zwrócić warto. Ogół to przepięknie pocięgnięta linia boczna auta, z wyraźnie zaznaczonymi trzema bryłami: długą maską, zauważalnie opadającą ku przodowi tuż za przednią osią, nieco cofniętą kabiną i krótkim, ale pojemnym bagażnikiem. Pod względem designu, moim zdaniem, Mazda3 sedan jest jednym z najładniejszych aut dzisiejszych czasów.

Technologiczna droga do gwiazd

Tak się składa, że jestem szczęśliwym posiadaczem wersji Mazda3 Sedan Skyactive X M Hybrid w wersji Hikari z pakietem skórzanym i dodatkowymi opcjami, 6 AT, która na liczniku ma już przejechane ponad 40.000 km.

Pod względem technologii i użytych rozwiązań systemowych Mazda3 Sedan ma jeden z najlepszych współczynników wyposażenia względem ceny samochodu. Już w podstawowej wersji samochodu znajdziemy wiele przydatnych systemów wspomagania kierowcy, jak np. system dynamicznej stabilizacji toru jazdy, system wspomagający utrzymanie pojazdu w pasie ruchu, system monitorowania martwego pola, czujniki parkowania, ale także multimedialny system rozrywki i łączności Mazda Connect. Wersja Hikari posiada ponadto system wspomagający jazdę w korku czy system wykrywający znużenie kierowcy.

Mazda3 Skyactive X

Najważniejszy patent Mazdy znajdziemy pod maską i jest to 2-litrowa, wolnossąca jednostka benzynowa Skyactiv-X, łącząca w sobie rozwiązania typowe dla silników benzynowych z rozwiązaniami wziętymi wprost z silnika diesla. Całość wspomagana jest tzw. miękką hybrydą, czyli systemem M-Hybrid. Tak skonstruowany układ napędowy, generujący 180 KM, powoduje, że nawet bardzo dynamiczna jazda może być ekonomiczna. Średnie zużycie paliwa na dystansie 40 tysięcy kilometrów (krótkie dojazdy do pracy, jazda miejska, dynamiczna jazda w trasach oraz „przelotowa” prędkość autostradowa) zamyka się w rewelacyjnym przedziale między 8,5 a 8,7 l/100 km. Przy łagodniejszej i bardziej oszczędnej jeździe można bez problemu osiągnąć średni wynik spalania na poziomie niecałych 8 litrów.

Najlepiej działanie miękkiej hybrydy Mazdy widać podczas uaktywnionego systemu start-stop silnika, który w Maździe nazywa się i-stop. Wystarczy delikatne naciśnięcie pedału przyspieszenia lub lekki ruch kierownicą, aby silnik natychmiast się uruchomił, bez szarpnięć i nieprzyjemnych doznań wizualno-akustycznych. Wszystko działa łagodnie, płynnie i bardzo szybko. Możliwe jest nawet ostre ruszanie spod świateł. Czegoś podobnego nie widziałem w autach innych marek wyposażonych w system start-stop. Przyznam szczerze, że nigdy nie byłem zwolennikiem tego rozwiązania, ale w Maździe działa on perfekcyjnie i bez wątpienia ma wpływ na mniejsze zużycie paliwa.

Mazda3 Sedan

Moje wrażenia z użytkowania Mazdy3 Sedan

W mieście auto jest przyjemnie poręczne, głównie za sprawą automatycznej skrzyni biegów, systemowi auto-hold, dzięki któremu nie trzeba samochodu trzymać na wciśniętym pedale hamulca, stojąc w korku lub na światłach oraz bardzo sprawnemu systemowi i-stop. W tym miejscu warto wspomnieć o ciekawym, ale jeszcze jednak chyba nie do końca dopracowanym systemie do jazdy w korkach. System ten działa w oparciu o przedni radar, utrzymuje stałą odległość od poprzedzającego samochodu i zatrzymuje auto bez ingerencji kierowcy.

Dalekobieżne podróże Mazdą3 Sedan Skyactiv-X M-hybrid również są przyjemne. Nieco uwag można mieć do oprogramowania skrzyni biegów, które czasami ma problem z dobraniem właściwego przełożenia. Albo jest ono zbyt długo za wysokie, albo chwilowo zbyt niskie, albo czasem nie potrafi się zdecydować, który bieg wybrać.

Przy czym podczas jednostajnej jazdy automat zachowuje się jak najbardziej prawidłowo. Opisane zachowania powoduje bardziej dynamiczna jazda. Pomaga użycie manetek do zmiany biegów, do czego namawiam wszystkich użytkowników samochodów z automatyczną skrzynią biegów wyposażonych w ten element – używanie manetek daje wiele frajdy podczas jazdy, także miłą dla umysłu świadomość panowania nad samochodem. Szczególnie polecam używanie manetek do redukcji biegów podczas hamowania, zrzucanie biegów wpływa na niższe zużycie tarcz i klocków hamulcowych, które w samochodach z automatem zawsze narażone są na większe obciążenia.

Kilka słów na temat systemów bezpieczeństwa

Parę słów o najbardziej przydatnych systemach bezpieczeństwa czynnego w codziennym użytkowaniu. Osobiście najbardziej sobie cenię system kontroli ruchu poprzecznego, który działa na każdy ruch z tyłu i z przodu pojazdu (człowiek, zwierzę, samochód). Ten system jest niezastąpiony zwłaszcza podczas wyjeżdżania z miejsca parkingowego (do tyłu i do przodu), gdy stojące obok auta całkowicie zasłaniają widok w obie strony. W sytuacjach awaryjnych system automatycznie zatrzymuje samochód. Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem działania tego rozwiązania.

Rewelacyjnie działa też system wykrywania i zbliżania się do różnego rodzaju przeszkód, który potrafi awaryjnie zatrzymać pojazd nawet gdy poruszamy się z prędkością wyższą niż toczenie. Kilka razy uratował mnie on od spotkania z przeszkodą.

Niezastąpionym jest kolorowy wyświetlacz head-up na przedniej szybie. Pokazuje wszystkie najbardziej przydatne wskazania: prędkość, znaki ograniczenia i zakazu wyprzedzania, wskazania: tempomatu, systemu martwego pola, jazdy w korkach, awaryjnego hamowania i zbliżania się do przeszkody no i oczywiście wskazania nawigacji. Obraz generowany jest z przyjemną głębią i sprawia wrażenie jakby znajdował się dobry metr przed pojazdem. Można oczywiście regulować jego jasność i wysokość względem oczu kierowcy. Bardzo funkcjonalna rzecz.

Innym bardzo przydatnym i dobrze działającym systemem jest kontrola martwego pola. Działa z odpowiednią czułością, a jednocześnie nie alarmuje zbyt przesadnie. Bez wątpienia na uwagę zasługuje także system kamer 360 – obraz jest bardzo wyraźny nie tylko z kamery tylnej czy przedniej, ale też z kamer bocznych. Jest to prawdziwy obraz generowany przez kamery, a nie tworzony sztucznie.

Mazda3 M-Hybrid

Rozrywka w Maździe3

Na szczególną uwagę zasługuje 12-głośnikowy system przestrzennego dźwięku Bose. W drzwiach bocznych znajdziemy tylko głośniki wysokotonowe i średniotonowe. Głośniki niskotonowe umieszczone są w dolnej części kokpitu oraz na tylnej półce. Na środku deski rozdzielczej, tuż pod przednią szybą znajduje się głośnik centralny. Całość gra przyjemnie, wysokie tony są czyste a niskie – głębokie i miękkie.

Obsługa systemu info-rozrywki jest intuicyjna i wymaga jedynie kilku minut, aby się z nim zapoznać. Z poziomu obsługi można aktywować lub dezaktywować wiele ustawień pojazdu – wybór jest bardzo bogaty. Jedynym mankamentem nawigacji jest wpisywanie celu podróży, którą to czynność można wykonać jedynie pokrętłem na konsoli centralnej, ale to dlatego, że ekran systemu nie jest dotykowy. Za to nawigacja pokazuje kilka dróg alternatywnych, co jest sporym ułatwieniem. Uaktualnienia nawigacji pojawiają się w systemie Mazdy 2 razy w roku i są oczywiście bezpłatne.

Tekst i zdjęcia: Jacek Liberski

Jeep Wrangler Unlimited 80th Anniversary

Spotkanie z legendą – test samochodu Jeep Wrangler Unlimited

Jest kilka kultowych legend w motoryzacji. Oprócz tych niezaprzeczalnych, uznanych powszechnie, każdy fan samochodów ma swoją, prywatną listę. Moja lista to między innymi: Volkswagen T1 – zwany też ogórkiem (koniecznie z epoki „dzieci – kwiatów”), Alfa Romeo Giulietta z lat 1954-65 i Alfa Romeo Giulia z lat 1962-78 czy Alfa Romeo Spider.

Ponieważ jestem wiecznym chłopcem, na tej liście nie może zabraknąć też bryki Jamesa Bonda, czyli Astona Martina DB-5 i DBS-a, którym Daniel Craig jeździł w „Casino Royale”.

Ale jest jeszcze jedna legenda, o której nie sposób nie wspomnieć – to Willys z lat 1941-45 (powszechnie znany jako „Jeep”), którym alianci wygrali II Wojnę Światową. Kontynuatorem tej legendy jest Jeep Wrangler Unlimited, dziś w specjalnej wersji 80th Anniversary. To z tą legendą przyszło mi się zmierzyć podczas weekendowego testu w ramach współpracy z dealerem Jeepa, firmą Voyager Group z Poznania.

Jeep Wranglr Unlimited

Na dwa dni przeniosłem się w inny świat, świat mi dotąd całkowicie obcy.

Pierwsze wrażenia ze spotkania z Jeepem Wranglerem Unlimited

Obcy, bo nie jestem fanem tej kategorii aut. Ale Wrangler, jako się rzekło, jest przecież legendą, a z legendą zawsze warto się zmierzyć. Nie inaczej było i tym razem.

Przez 80 lat swej historii „Jeep” przechodził w różne ręce – od Willys-Overland Motors, przez Kaiser Jeep, koncern American Motor Corporation (AMC), DaimlerChrysler po samego Chryslera. Po fuzji Chryslera z koncernem FIAT w 2014 roku Jeep został wchłonięty w struktury włoskiego giganta, a obecnie jest jedną z 14 marek międzynarodowego konglomeratu przemysłowego Stellantis.

Jeep Wrangler Unlimited w plenerze

Mimo włoskich wpływów Jeep Wrangler Unlimited zachował swoje amerykańskie korzenie, co widać zarówno wewnątrz, jaki i na zewnątrz auta. Widać też to w tradycyjnej konstrukcji pojazdu opartej na ramie (większość aut od dawna ma konstrukcję samonośną – najprościej rzecz ujmując nadwozie i podłoga tworzą jedną, zwartą klatkę). W przypadku Jeepa Wranglera nadwozie wsparte jest na ramie, stanowiącej podstawę podłogi. Taka konstrukcja pozwala także zachować to, co w Willysie/Jeepie było najważniejsze – poszczególne części nadwozia można było demontować, dowolnie kształtując pasażerską przestrzeń. Nie inaczej jest we Wranglerze – zdemontować można dach, wszystkie drzwi i przednią szybę, czyniąc z „cywilnego” auta traktor. Tak, traktor w sensie dosłownym, gdyż po załączeniu blokady tylnego mostu napędowego luksusowy Jeep Wrangler staje się pociągowym koniem. Jeśli już przy rodzajach napędu jesteśmy, to przy pomocy odrębnego drążka załączyć można: stały napęd na tył, stały napęd na cztery koła, stały napęd na cztery koła w wersji terenowej i wspomnianą już wcześniej blokadę tylnego mostu.

Słów kilka o nadwoziu Wranglera

Design nadwozia w całości i w szczegółach nawiązuje do pierwowzoru. Masywne, wyodrębnione nadkola przednie i tylne, ostre kanty i charakterystyczna maska z grillem chłodnicy nawiązującym do logo marki – to DNA tego auta. Nawet szczegóły nawiązują do historii: przednie lampy, mimo że wyposażone w najnowocześniejszą technologię, mają okrągły kształt i poziome oświetlenie dokładnie takie jak w Willysie; maska zapięta jest na specjalne klamry (ma to też swoje praktyczne znaczenie związane z jazdą off-roadową). Nawet antena do radia ma tradycyjny kształt przykręconego do błotnika długiego pręta (gdzie dzisiaj takie rozwiązania?), który jednak nieco utrudnia mycie przedniej szyby. A propos przedniej szyby – z racji tej, że jest całkowicie płaska i postawiona prawie pionowo, bardzo szybko ulega zabrudzeniu przez owady. Podczas weekendu kilkukrotnie musiałem ją myć.

Kultowy Jeep Wrangler

Innym „bajerem” jest możliwość demontażu dachu, zwłaszcza części znajdującej się nad pierwszym rzędem siedzeń. Demontaż jest prosty i iście „jeepowski” – osobno zdemontować można część znajdującą się nad kierowcą i osobno część nad pasażerem – wystarczy jedynie zluzować 4 zaczepy i 2 klamry mocujące po każdej stronie, i dach może już powędrować do bagażnika. Z tak otwartym dachem wrażenia z jazdy są jeszcze przyjemniejsze, zwłaszcza po bezdrożach. Ale o tym za chwilę.

Co kryje wnętrze?

Wejdźmy wreszcie do środka. Po pierwsze niesamowite wrażenie robi samo dostanie się do wnętrza i zajęcie miejsca na fotelu. Widok z tego miejsca jest naprawdę niesamowity – oglądanie świata i innych kierowców z góry, robi piorunujące wrażenie. Dopiero siedząc na fotelu rozumiesz, z jakim autem masz do czynienia.

Wnętrze Jeepa Wranglera

Wewnątrz otacza nas iście amerykański przepych. Luksus i przestronność wnętrza to dwa wrażenia, które doświadczasz po wejściu do kabiny. Wszystko jest tu amerykańskie – od wskaźników na desce rozdzielczej począwszy, przez kształt i bogactwo przełączników, po wszędzie obecną skórę. To po prostu Jeep. Miejsca w pierwszym i drugim rzędzie mnóstwo, przednie i tylne fotele bardzo wygodne, ale nie za miękkie. No i system nagłośnienia robi swoją robotę – głośniki są nawet zamontowane w specjalnym pałąku, tuż pod dachem, między pierwszym a drugim rzędem siedzeń. No i gigantyczny subwoofer w bagażniku, dzięki któremu niskie tony są głębokie i soczyste niczym dojrzała pomarańcza. Komfort i przestrzeń – tak w dwóch słowach streściłbym opis wnętrza.

Jak się tym sprzętem jeździ?

Gdybym miał użyć jednego słowa, napisałbym: inaczej. Jeepem Wranglerem Unlimited jeździ się inaczej. Nie jest to auto do szalonych pościgów, mimo że turbodoładowany, dwulitrowy silnik benzynowy o mocy 270 KM z potężnym momentem obrotowym 400 Nm śmiało daje możliwości zarówno przyspieszania jak i sporej prędkości maksymalnej. Ale po co?

Jazda tym autem na autostradzie powyżej 130 km/h jest pozbawiona sensu. Po pierwsze jest zbyt głośno. Po drugie potężna postura auta, zwłaszcza duża ściana boczna, wpływa na podatność samochodu na boczny wiatr. Przy prędkości ponad 130 km/h auto staje się niestabilne. Również dlatego, że zawieszenie zestrojone jest dość miękko. Zapomnij więc o szybkim pokonywaniu zakrętów. Ta maszyna po prostu w ogóle nie służy do takiej jazdy.

Jeepem Wranglerem Unlimited poruszamy się w stylu amerykańskim, czyli majestatycznie. Na autostradzie zapinasz tempomat na 120 km/h, ustawiasz muzę i płyniesz do celu na kompletnym luzie, z góry patrząc na wyprzedzające cię auta, śmigające znacznie szybciej od ciebie. Jadąc Jeepem Wranglerem Unlimited jesteś po prostu ponad to. I to nie tylko w sensie dosłownym.

Za to zjazd z drogi asfaltowej na drogę gruntową daje dopiero niezłą zabawę. Z lubością pokonujesz dziury, kałuże, wzniesienia i zjazdy. I to bujanie na lewo i prawo. Zabawa jest naprawdę przednia. Załączony napęd 4×4 do jazdy off-roadowej powoduje, że poruszanie się po leśnych duktach, piaskach i błocie jest wręcz dziecinnie proste. Banan nie schodzi ci z twarzy ani przez chwilę. No i ten brudny od błota samochód – to doprawdy niezła adrenalina.

Test Jeepa Wranglera Unlimited

Słów kilka na temat praktycznego użytkowania Jeepa Wranglera Unlimited

Słowo na temat zużycia paliwa. Mnie się udało podczas całego weekendu zejść do średniej 12,7 l/100 km. Trasa: dom – okolice Wrocławia – dom, czyli trasa szybkiego ruchu, drogi lokalne i bezdroża.

Gdy odbierałem auto, komputer wskazywał średnie spalanie na poziomie 14,2 l/100 km. Zejście do 12,7 uważam za niezłe osiągnięcie. Jednym słowem da się poruszać tym autem w okolicach 12,5 litra benzyny na każde 100 km drogi. Dużo? Oceńcie sami, biorąc pod uwagę turbodoładowaną, dwulitrową jednostkę o mocy 270 KM, ośmiobiegowy automat, napęd 4×4, trzymetrowy rozstaw osi i auto ważące ponad 2 tony.

Kilka zdań o skrzyni biegów. W Jeepie zainstalowano automatyczną skrzynię biegów firmy ZF, tę samą, którą odnaleźć można w samochodach BMW i Alfa Romeo. Do niedawna uważałem, że najlepszą automatyczną skrzynią biegów jest konstrukcja koncernu VW, czyli skrzynka DSG, ale po testach Alfy Romeo Giulia Veloce i Jeepa Wranglera Unlimited twierdzę, że skrzynka firmy ZF jest jeszcze lepsza. Szybkość, miękkość i płynność z jaką skrzynia ta zmienia biegi, a zwłaszcza je redukuje, jest rewelacyjna. To absolutnie ogromny atut Jeepa.

Jeep Wrangler Unlimited 80th Anniversary

Reasumując – za design nadwozia i wnętrza oraz przestronność auta daję solidną piątkę w sześciostopniowej skali ocen.  Za komfort jazdy daję mocną czwórkę.

Jacek Liberski

Elektryczna Mazda MX-30

Czy elektryczna Mazda MX-30 może być jedynym autem w rodzinie?

Czy Mazda MX-30 może być jedynym autem w rodzinie? Jak wypadł test pozamiejski Mazdy MX-30? Na te pytanie odpowiada nasz klient – pan Jacek Liberski.

Elektryczna Mazda MX-30

Elektryczna Mazda MX-30 okiem obserwatora

Na początku warto wspomnieć, że litowo-jonowe akumulatory modelu Mazda MX-30 mają pojemność 35,5 kWh, co teoretycznie pozwala na osiągnięcie zasięgu ok. 200 km. Dlaczego tylko tyle? To świadoma decyzja inżynierów i projektantów MX-30, wynikająca z przeprowadzonych w Europie badań nad dziennym przebiegiem auta tzw. statystycznego kierowcy. Badania te wykazały, że taki kierowca pokonuje każdego dnia ok. 48-50 km (dom – praca – dom – zakupy – kino – fitness). Tak więc założenie było takie, aby można było przez 5 dni w tygodniu jeździć na jednym ładowaniu, a w weekend ładować auto w domu z domowego gniazdka w garażu lub na strzeżonym parkingu.

Pamiętać bowiem trzeba, że czym większa pojemność akumulatorów, tym samochód jest cięższy (więcej energii zużywa) i tym dłużej się go ładuje. Zwłaszcza proces ładowania ma tu duże znaczenie, bo przecież w warunkach domowych nie dysponuje się stacją szybkiego ładowania akumulatorów. Z domowego gniazda 230 V proces pełnego naładowania baterii o pojemności 35,5 kWh trwa ok. 14 godzin (prądem o natężeniu mniej więcej 8 – 10A). Ale można dokupić sobie tzw. Wallbox, dzięki któremu proces ładowania z gniazda 230V skrócić można do 3-4 godzin.

Akumulator w elektrycznej Maździe MX-30

Zużycie enerii przez elektryczną Mazdę

Według danych fabrycznych auto zużywa od 14 do 19 kWh/100 km. W mieście zużywa mniej, poza miastem więcej, a więc dokładnie odwrotnie jak się to dzieje w samochodach spalinowych. Ma to związek z tym, że auto w mieście częściej stoi (czyli praktycznie nie zużywa energii), z zasady porusza się wolniej oraz często hamuje, co wiąże się z procesem rekuperacji energii (odzyskiwanie energii podczas hamowania). Proces rekuperacji – hamowania silnikiem może być w warunkach miejskich ustawiony na maksimum, co umożliwia zatrzymanie auta bez używania hamulców i maksymalny poziom odzysku energii (co oznacza także znacznie mniejsze zużywanie się układu hamulcowego niż w autach tradycyjnych).

Czy możliwe jest uzyskanie zużycia na poziomie 14 kWh/100 km? Myślę, że w realnych, a nie laboratoryjnych, warunkach jest to chyba nie do osiągnięcia, ale zużycie na poziomie 15-16 kWh/100 km jak najbardziej jest możliwe. Mnie udało się podczas testu miejsko-pozamiejskiego zejść do 16,5 kWh/100 km. Zatem przyjmując zużycie na poziomie 14 kWh/100 km teoretyczny zasięg auta w warunkach tylko miejskich to 35,5/14×100 = 253 km. Podczas jazdy autostradowej przy prędkości 140 km/h zużycie wzrośnie do 18-19 kWh/100 km, co oznacza zasięg na poziomie 180-190 km. Przy średnim zużyciu energii na poziomie 16,5 kWh/100 km możemy osiągnąć realny zasięg na jednym ładowaniu w granicach 215 km. I to jest ów realny zasięg Mazdy MX-30, o którym pisałem na wstępie.

Wnętrze Mazdy MX-30

Podróżowanie elektryczną Mazdą MX-30

Przesiadka z samochodu spalinowego na auto elektryczne to dość głęboka zmiana filozofii nie tylko podróżowania, ale też życia. Od kwestii zainwestowania w fotowoltaikę (jeśli mieszkasz w domu) po kwestię planowania podróży. Bo samochodem elektrycznym nie można pojechać spontanicznie w trasę, chyba że odległość w obie strony nie przekracza zasięgu auta. W każdym innym przypadku wyjazd to dość skomplikowany proces logistyczny. Oczywiście nie dlatego, że koncepcja Mazdy MX-30 jest nieudana – powodem jest niedostateczna jeszcze infrastruktura oraz brak wiarygodnych danych na temat możliwości doładowywania akumulatorów. Ale takie planowanie wyjazdu ma też swoje zalety – uczy wielu przydatnych w życiu umiejętności.

Celem naszej podróży było Stare Drawsko nad Jeziorem Drawskim. W jedną stronę to 150 kilometrów. Miała być to sentymentalna podróż rodzinna do miejsca, w którym byliśmy 35 lat temu połączona z testem pozamiejskim Mazdy. Wyjazd jednak aż tak sentymentalny nie był, a to za sprawą owych braków w infrastrukturze oraz nie do końca pełnych i aktualnych danych o niej.

Mając na uwadze te mankamenty postanowiłem do naszej podróży przygotować się jak najlepiej. Przejrzałem kilka internetowych stron, które informują o lokalizacji stacji ładowania i zdecydowałem, że oprę się na profilu https://elektrowoz.pl/ladowarki/ – to najbardziej rozbudowana informacja o punktach ładowania. Jednak to nie wystarcza. Warto, i jak się okazało – nawet trzeba, każdy taki punkt zweryfikować telefonicznie. I tu pierwsze zaskoczenie – profil w wielu przypadkach podaje, że na stacjach Orlenu istnieją punkty ładowania, które okazują się zwykłymi gniazdkami 230V. Do tego nie każda stacja chce tych gniazd użyczać. Na przykład stacja Orlen w Trzciance użyczyła bez problemu, ale stacja Orlen w Czaplinku już nie.  Pełnego obrazu dopełnia skandalicznie niski poziom wiedzy pracowników stacji na tematy związane z elektromobilnością (dotyczy to nie tylko stacji Orlen).

Kolejna ważna informacja to taka, że instalacja elektryczna, z której zamierzamy skorzystać, musi być wykonana w sposób prawidłowy, czyli posiadać prawidłowo podłączone uziemienie, inaczej komputer w Maździe nie pozwoli ładować baterii. Taka niespodzianka spotkała nas w pensjonacie, w którym zatrzymaliśmy się na dwudniowy pobyt. To nam mocno skomplikowało sprawy, bo napełnienie akumulatorów sięgało 10%. Mimo przygotowania logistycznego i tak natknęliśmy się na poważny problem, który wynikał raczej z braku doświadczenia – do głowy nie przyszło mi, że w pensjonacie może być nieprawidłowo wykonana instalacja oraz to, że komputer Mazdy to wykrywa.

Ładowanie elektrycznej Mazdy

Pozostała nam już tylko jedna możliwość, naładowanie akumulatorów z gniazdka 230V na jednym z kempingów w Czaplinku. Tam udało nam się doładować baterie do 55%, co wystarczyć miało na dojechanie do Trzcianki, gdzie miała znajdować się stacja do szybkiego ładowania.

Kilka słów jeszcze o wiarygodności danych pokazywanych na profilu elektrowoz.pl – jest tam zaznaczony punkt szybkiego ładowania w Łowiczu Wałeckim, który okazał się informacją błędną. Z kolei informacja z Internetu, że w Trzciance stanęła nowa stacja do szybkiego ładowania samochodów okazała się także nie do końca prawdziwa – owszem, stacja stoi, ale nie jest podłączona do zasilania.

Jak widać, takie niespodzianki potrafią skutecznie popsuć nawet najbardziej sentymentalną podróż. Rada na dzisiaj, po przeprowadzonym teście, poruszać się trzeba, póki co, wyłącznie po głównych drogach, przejeżdżając większe miejscowości, w których stacji ładowania jest więcej, a informacje o nich są pewne. Korzystać najlepiej ze stron internetowych jednej z polskich sieci stacji ładujących. Ja konkretnie skorzystałem z GreenWaya, co okazało się w końcu najbardziej słuszną decyzją.

Zalety Mazdy MX-30

Wracając do jazdy elektrykiem, muszę przyznać, że Mazdą MX-30 podróżuje się rewelacyjnie. Zawieszenie zestrojone jest sprężyście, auto jest crossoverem, więc wcale nie jest małe, do tego panuje w nim przyjemna cisza z lekka tylko zakłócana przyjemnym pomrukiem sztucznie emitowanego z głośników systemu audio odgłosu silnika spalinowego, po to, aby kierowca miał większą świadomość przyspieszania, które jest całkiem sprawne – Mazda przyspiesza do setki w czasie 9,7 sekundy. Ponieważ w samochodach elektrycznych występują wyłącznie bezstopniowe skrzynie biegów, przyspieszanie jest równe i jednostajne. Układ napędowy Mazdy pracuje bardzo przyjemnie, do tego stopnia, że nawet przeciwnicy skrzyń CVT nie będą narzekać. Jazda z prędkościami 90-120 km/h poza terenem zabudowanym (odpowiednio do rodzaju drogi) oraz wyprzedzanie nie stwarza żadnych problemów. Dzięki wysokiemu momentowi obrotowemu silnika, dostępnemu w całym zakresie obrotów (charakterystyczna cecha silników elektrycznych w samochodach), wyprzedzanie w razie potrzeby jest łatwe i bezpieczne.

Owa nowa filozofia podróżowania elektryczną Mazdą polega też na zmianie stylu jazdy. Autem elektrycznym nie podróżuje się szybko, to nie są samochody do gwałtownych przyspieszeń i szybkiej jazdy – elektrykiem podróżuje się miękko, łagodnie i nie przekraczając dozwolonych prędkości. Wtedy jazda jest najbardziej ekonomiczna, co pozwala osiągać wartości zużycia energii na poziomie 15,5 – 16,5 kWh/100 km. Jednym słowem: masz być eko.

Samochód elektryczny Mazda

Jakim autem jest Mazda MX-30?

Samochód przykuwa uwagę przechodniów i bardziej zainteresowanych motoryzacją osób. Podczas dwóch dni kilkukrotnie go pokazywałem i objaśniałem ideę inżynierów Mazdy. Ponieważ testowe auto było bogato wyposażone (również w subtelnie kolorystycznie dopasowany pakiet skórzany – brązowe wstawki z ekologicznej skóry do szarego koloru karoserii), dodatkowo przykuwało uwagę. Duże wrażenie robi komora silnika, która w Maździe MX-30 jest wypełniona układem napędowym jak w tradycyjnym samochodzie. Pod maską znajdziemy kompletny zestaw napędowy w jednym module – silnik zmiennoprądowy z przekładnią CVT, falownik, przetwornicę napięcia i układ chłodzenia cieczą. Akumulatory zainstalowane są w podłodze auta i połączone mechanicznie z płytą podłogową, dzięki czemu auto jest sztywne i ma niski środek ciężkości, co w przypadku crossovera jest bardzo istotne. Ponadto to całkiem spore auto rodzinne z pięcioma drzwiami i obszernym, płaskim bagażnikiem.

Czy MX-30 może być jedynym autem w rodzinie?

Tak oto doszliśmy do odpowiedzi na pytanie najważniejsze, postawione w tytule: czy Mazda MX-30, mimo swojego krótkiego zasięgu, może być jedynym autem w rodzinie lub głównym autem w firmie? Odpowiem: w firmie autem głównym być jeszcze nie może, chyba że podróże służbowe planować będziemy z odpowiednim wyprzedzeniem i dodamy jeden dzień na dojazd i powrót (postoje podczas ładowania akumulatorów).

Ale w rodzinie może być autem jedynym. Ile bowiem razy w roku wyjeżdżamy w dalszą podróż? Raz, dwa razy? Jeśli taką podróż odpowiednio zaplanujemy, uwzględniając postoje na szybkie ładowanie baterii (raz przerwa na kawę, raz na obiad) oraz odpowiedni czas na spokojną jazdę zgodnie z przepisami, aby utrzymywać optymalne zużycie energii, to Mazda MX-30 sprawdzi się także w tej roli. Pamiętać trzeba, że na co dzień samochód używamy głównie do dojazdów do pracy, a przy szerokim potraktowaniu tematu elektromobilności i połączeniu go z inwestycją w fotowoltaikę, jego eksploatacja staje się praktycznie bezkosztowa. Nawet ładowanie z gniazda 230V, jeśli paneli fotowoltaicznych nie mamy, także jest bardzo opłacalne – przyjmując czterokrotne ładowanie w każdy weekend, łączny koszt wyniesie (przy taryfie nocnej) znacznie poniżej 100 zł miesięcznie. Jak się to ma do rosnących cen paliw? Każdy może sobie sam policzyć.

Rodzinna Mazda MX-30

I na koniec mała dygresja. Podczas prezentowania samochodu i rozmów na jego temat, powtarzała się jedna i ta sama kwestia: przecież elektrownia i tak emituje dwutlenek węgla, więc elektromobilność to marketingowy humbug. No właśnie nie. Ci, którzy używają tego argumentu, zapominają o dwóch ważnych kwestiach. Po pierwsze: konwencjonalna energetyka i tak zastąpiona być musi odnawialnymi źródłami energii, odejście od węgla jest jedynie kwestią czasu. Po drugie: obecnie, przy konwencjonalnej motoryzacji mamy dwa źródła emisji CO2 – elektrownie i samochody spalinowe. Elektromobilność pozwala wyeliminować jedno z tych źródeł, a to jest już krok w dobrą stronę.

Jacek Liberski

 

 

 

Jeep Gladiator na pustyni

Jeep Gladiator Sand Runner

7 lipca 2021r. w Dubaju marka Jeep zaprezentowała Gladiatora Sand Runner – samochód stworzony do jazdy na pustyni. Renomowany system 4×4 i znaczące ulepszenia zawieszenia zdały wymagający test na piasku i pustynnym terenie, dzięki czemu Gladiator Sand Runner jest pierwszym Jeepem na Bliskim Wschodzie, który otrzymał znaczek “Desert Rated”.

Jeep Gladiator Sand Runner

Jeep Gladiator Sand Runner – specjalna technologia

Opracowane i przetestowane w trudnych, pustynnych warunkach Jeepy Gladiator Sand Runner wyposażone są w nowe, specjalnie dostosowane wewnętrzne amortyzatory FOX 64 mm (2,5 cala), przednie hydrauliczne odbojniki FOX, wzmocnioną ramę oraz 25 mm podniesione zawieszenie. Ponadto posiadają mocniejsze osie z żeliwnymi zwrotnicami, agresywne fotele ze zintegrowanym górnym podparciem oraz 33-calowe opony.

Amortyzatory FOX zawierają wewnętrzne kanały, które poprzez regulowane porty pozwalają  płynowi ominąć tłok podczas ruchu zawieszenia. W rezultacie podczas ekstremalnej jazdy terenowej siła tłumienia może zostać zwiększona. Zewnętrzne zbiorniki amortyzatorów z przodu i tyłu utrzymują chłodzenie płynu w amortyzatorach. Tym samym, zapobiegają jego zanikowi podczas długiej i szybkiej jazdy przez gorącą pustynię.

Gladiator Sand Runner

Przednie hydrauliczne odbojniki FOX dodają dodatkowej siły tłumienia, gdy zawieszenie osiągnie maksymalną kompresję, by złagodzić uderzenie i zapobiec upadkowi pojazdu.

Za sprawą “magicznego” przycisku Off-Road Plus kierowca przenosi Gladiatora na wyższy poziom przyczepności. Wciśnięcie przycisku uruchamia regulację przepustnicy, punktów zmiany biegów i kontroli trakcji. Dzięki temu uzyskuje się najwyższą wydajność podczas przejazdów z większą prędkością na terenie piaszczystym oraz podczas jazdy na miękkim piasku i skałach przy niskiej prędkości. Ponadto po raz pierwszy w Jeepie tryb jazdy Off-Road Plus w modelu  Gladiator Sand Runner umożliwia kierowcy zablokowanie tylnej osi przy dużych prędkościach w wysokim przełożeniu 4H (tj. podczas jazdy z napędem na cztery koła).

Moc i osiągi “pustynnego” Jeepa

Jeep Gladiator Sand Runner posiada ośmiobiegową automatyczną skrzynię biegów  z silnikiem Pentastar V-6, który zapewnia moc 285 koni i 260 Nm. momentu obrotowego. Imponujący współczynnik pełzania 52,6:1 ułatwia wspinanie się po wydmach lub pokonywanie wszelkich przeszkód na szlaku.

Jeep Gladiator na pustyni

Jeep Gladiator Sand Runner Desert Rated

Całkowicie nowe oznaczenie “Desert Rated” jest pierwszym tego typu wyróżnieniem dla Jeepa. Pojazdy Desert oceniane są na najwyższym poziomie pod względem szybkości, zdolności terenowych i osiągów w wyczerpujących pustynnych i piaszczystych terenach.

Kontrola jazdy i stabilność – dzięki innowacyjnemu, pustynnemu zawieszeniu Gladiator Sand Runner radzi sobie z piaszczystym terenem bez uszczerbku dla kontroli jazdy i komfortu.

Trakcja – dzięki kontrolowanemu zarządzaniu momentem obrotowym Gladiator Sand Runner bez problemu pokonuje nieprzewidywalne powierzchnie, jak piasek, skały czy luźny kurz.

Prześwit – najlepszy w swojej klasie kąt natarcia 44,07 stopnia, kąt rampowy 20,9 stopnia, kąt zejścia 25,5 stopnia i prześwit 295 mm (11,6) cala wzmacniają terenowe referencje Gladiatora.

Zwrotność – zwinne i responsywne prowadzenie podczas pędzenia przez pustynię i pokonywania ekstremalnych kątów.

Pustynna sprawność – Sand Runner bez trudu wytrzymuje ekstremalne temperatury, gruboziarnisty piasek, luźny żwir i inwazyjny pył, które często towarzyszą surowym, pustynnym środowiskom.

Wygląd to nie wszystko, ale …

Wewnątrz kabiny “pustynny Gladiator”  ma bardziej agresywne fotele przednie ze zintegrowanymi górnymi podparciami. To rozwiązanie pozwala wygodnie “trzymać” pasażerów na miejscu podczas szybkiej jazdy w terenie. Ulepszone fotele dostępne są ze skóry lub tkaniny z pomarańczowymi przeszyciami i wyszytym logo Sand Runner.

Agresywne fotele w Jeepie Sand Runner

Charakterystyczne elementy Sand Runner to plakietki zewnętrzne, pomarańczowe haki holownicze i koła 17×7,5 cala oraz opcjonalnie – wytrzymałe stopnie boczne Jeep Performance Parts.

 

Źródło: www.media.stellantis.com

Nowy Jeep Wrangler 4xe

Nowy Jeep Wrangler 4xe – nowa technologia i bezpieczeństwo

Nowy Jeep Wrangler 4xe to najbezpieczniejszy Wrangler w historii. Bogaty zestaw funkcji bezpieczeństwa tego modelu sprawdzi się zarówno podczas codziennej jazdy, jak i w trakcie przygód w terenie.

Nowy Jeep Wrangler 4xe

Bezpieczeństwo ponad wszystko

Standardowe elementy bezpieczeństwa w nowym Jeepie Wranglerze 4xe obejmują światła przednie i tylne full-LED, system monitorowania martwego pola z funkcją wykrywania obiektów na drodze cofania, kamerę tylną, elektroniczny system stabilizacji toru jazdy z elektronicznym systemem przeciwdziałania dachowaniu oraz system bezkluczykowy. Standardem w modelu Wrangler 4xe jest również asystent parkowania przodem i tyłem oraz kamera cofania z dynamicznymi liniami siatki. W wyposażeniu opcjonalnym do wyboru mamy system ostrzegania o zagrożeniu najechania na poprzedzający pojazd, tempomat adaptacyjny z funkcją Stop oraz automatyczne światła drogowe.

Nowy Jeep Wrangler 4xe

Nowa przednia kamera, która dostępna jest w wersji Rubicon lub opcjonalnie w modelach Sahara i 80th Anniversary również znacznie poprawia bezpieczeństwo jazdy. Umieszczona za środkową szczeliną grilla może być obsługiwana za pomocą wyświetlacza Uconnect. Ponadto kamera posiada funkcję samooczyszczania, którą aktywuje się poprzez menu radia.

Jeep Wrangler plug in hybrid

Nowy Jeep Wrangler 4xe – technologia i łączność

Standardowo na wyposażeniu Wranglera 4xe znajduje się system multimedialny Uconnect NAV z 8,4-calowym ekranem dotykowym. Integracja smartfona z samochodem możliwa jest dzięki aplikacjom Apple CarPlay,  Android Auto i Uconnect Services. W modelu znajdziemy również nowy, 7-calowy wyświetlacz TFT, na którym odczytamy informacje o poziomie naładowania akumulatora oraz zasięgu. Ponadto o dobrą rozrywkę zadba 9-głośnikowy system audio Alpine z subwooforem o mocy 552 W.

Aby sprostać potrzebom wymagających Klientów w nowym Jeepie Wranglerze dostępne są usługi Connected Services. Dzięki ogólno dostępnym aplikacjom mobilnym użytkownik ma dostęp do wielu przydatnych funkcji. Może m.in. nie tylko sprawdzić poziom naładowania akumulatora, ale również naładować i zapłacić na publicznych stacjach ładowania.

Wewnątrz Jeepw Wranglera 4xe

Jeep Wave

Wybierając nowego Jeepa Wranglera 4xe otrzymujemy dostęp do korzyści płynących z nowego programu lojalnościowego Jeep Wave. Dzięki programowi użytkownik Jeepa ma dostęp do specjalnych usług oraz wydarzeń organizowanych przez markę i jej partnerów.

Jeep Wave

 

źródło: https://www.media.stellantis.com/pl-pl/jeep

Mazda MX-5

Mazda MX-5 – jazda z wiatrem we włosach

Mazda MX-5 to sportowy roadster, który przyciąga spojrzenia swoim wyglądem. Z zewnątrz inspirowana ruchem dzikich kotów, wewnątrz skoncentrowana na potrzebach kierowcy. Daje poczucie stabilności i pełnej kontroli nad pojazdem. Prowadzić ją, to czysta przyjemność.

Mazda MX-5

Mazda MX-5 po raz pierwszy została zaprezentowana w roku 1989. Zespół projektowy przełamując konwencję stworzył perfekcyjny i zarazem nowoczesny model klasycznego tylnonapędowego roadstera. Ponad trzy dekady później roadster Mazdy stał się najlepiej sprzedającym się dwumiejscowym sportowym samochodem. Nic dziwnego. Wystarczy tylko rzut oka na to cudo, by serce szybciej zabiło z wrażenia, a ciało samo rwało się do jazdy.

Współczesny roadster Mazdy

Obecna generacja MX-5 od pierwszej wersji wyróżnia się większym komfortem. Wprowadzona technologia Skyactiv zapewnia jej doskonałe osiągi, wyjątkową oszczędność paliwa oraz, zgodny z restrykcyjnymi normami, niski poziom emisji. O znakomite doświetlenie drogi dbają nowoczesne światła ledowe. W zaprojektowanej z myślą o kierowcy kabinie wszystkie niezbędne elementy znajdują się w zasięgu ręki, by jak najbardziej zmniejszyć rozproszenie i zmęczenie podczas jazdy. Dostępne w opcji skórzane, białe fotele pięknie rozświetlają wnętrze.  Elegancki miękki czarny dach roadstera idealnie komponuje się z każdym kolorem nadwozia.

MX-5 Soul Red Crystal

Mazda MX-5 dostępna jest też w wersji RF – ze sztywnym dachem. Przyrostek RF w nazwie MX-5 RF to skrót od nazwy Retractable Fastback. „Fastback” to typ nadwozia samochodowego, charakteryzującego się łagodnie opadającą ku tyłowi auta linią dachu. Słowo „Retractable” (ang. składany) nawiązuje do funkcji dachu, którego centralna część w pełni elektrycznie rozkłada się lub składa w zaledwie 13 sekund, przy prędkości pojazdu do 10 km/h.

Obok popularnych i przyciągających uwagę lakierów: Soul Red Crystal oraz Machine Gray Mazda MX-5 jest teraz dostępna w nowym kolor nadwozia – Deep Crystal Blue, który podkreśla jej wyjątkową sylwetkę.

Mazda roadster

Standardowe i opcjonalne systemy asystujące i-Activsense zwiększają bezpieczeństwo podczas jazdy. Dzięki aplikacją Apple CarPlay lub Android Auto użytkownik może bezpośrednio z wyświetlacza samochodu kontrolować niektóre funkcje podłączonego telefonu, wyszukiwać cel podróży oraz wykonywać połączenia telefoniczne.

Mazda MX-5 idealna na tor wyścigowy

Dzięki lekkiej konstrukcji i tylnemu napędowi Mazda MX-5 jest wymarzonym samochodem wyścigowym. Nie bez powodu kierowcy ścigają się nią już od początku lat 90. W tym roku odbywa się polska edycja Mazda MX-5 CUP. Z tej okazji przygotowano 10 nowych pojazdów, które trafiły prosto z fabryki w Hiroszimie do warszawskiej firmy TG Auto. Samochody przeszły gruntowną przemianę i w czerwcu zadebiutowały na torze wyścigowym w Poznaniu. Niewątpliwie smaczkiem w takich wyścigach jest jazda bez dachu, z wiatrem we włosach.

Mazda MX-5 CUP Poznań

 

Więcej informacji na temat Mazdy MX-5 oraz oferta dostępne sa na: Mazda Voyager Group

mazda.pl; mazda-press.com